Wednesday, 11 February 2015

Abbey Dawn by Avril Lavigne

Cześć!! Niedawno w komentarzach prosiliście mnie, abym napisała coś o swoich idolach. Wasze prośby są dla mnie niezwykle ważne, dlatego też dzisiaj chcę ten post poświęcić na taką tematykę, a nie inną. Od 2011 roku, uwielbiam Avril Lavigne. Kocham w niej dosłownie wszystko! Od stylu, aż po muzykę. 
Chciałabym mieć coś z jej niesamowitej kolekcji ubrań Abbey Dawn, aczkolwiek każda z rzeczy jest bardzo droga i niestety nie na moją kieszeń. klik :( Jestem posiadaczką płyty Goodbye Lullaby...(gdzie Avrilka pokazuje się od całkiem innej strony, bardziej delikatnej).

Hey! You asked me "Agnes, write on blog about your idols." Okay, you are very important for me and my idol is Avril Lavigne. I like her 2011-now. I love style and music. I must have to clothes from the new collection "Abbey Dawn-by Avril Lavigne", but it's more expensive :( 
I have her CD Goodbye Lullaby ( She show new music style and new Avril ;) ) 

My favorite songs:










Postanowiłam również zrobić dla Was outfit z kolekcji ubrań Avril. 

I make outfit from the clothes collection by Avril Lavigne. 


Pozdrawiam! Greeting for you guys! 

14 comments:

  1. Avril jest naprawdę świetna :)

    ReplyDelete
  2. Lubię słuchać piosenek Avril.
    Zapraszam na mojego bloga o książkach: ksiazki-wedlug-innej.blogspot.com
    love-inaczej-inna.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Zawsze płaczę przy piosence When You're Gone x.x

    Obserwuję i zapraszam :)
    polgia.blogspot.be

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam dokladnie to samo jesli chodzi o ta piosenke!! :)

      Delete
  4. Uwielbiam jej piosenki! :) Świetne są.
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. świetny post, widać, że wkładasz duzo pracy w swojego bloga :)
    zapraszam do mnie, jeśli spodoba Ci się mój blog zaobserwuj, na pewno się odwdzięczę :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Zauważyłam dzisiaj rano, że wstawiłaś mój komentarz i czekałam aż wrócisz ze szkoły i mi odpiszesz, jeśli w ogóle to zrobisz, bo zastanawiałam się czy zachowasz się tak jak w poprzednich przypadkach, czy może zachowasz się dojrzalej i rozpatrzysz to, co ci napisałam. Najwyraźniej wolisz udostępniać tylko hejty, żeby ludzie mieli wrażenie, iż negatywne komentarze są spowodowane przez, jak ty to zwykle ujmujesz, zwykłą zazdrość, i tym podobne.
    Cóż, dalej możesz się utwierdzać w tym nierealnym przekonaniu. Życzę ci więcej "czytelników", którzy tylko czytają maksymalnie pierwsze zdanie, oglądają zdjęcia na szybko i komentują jak najmilej, abyś ty odwdzięczyła się tym samym. Moje czytelnictwo automatycznie tracisz w tym momencie. Szkoda mojego czasu na twojego bloga :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. niestety nie jest tak jak myślisz ;) Kiedy odpisywałam hejterom miałam ferie. Teraz natomiast jest szkoła. Wcześniej uczyłam się dużo, ale teraz uczę się jeszcze więcej...i dlatego z powodu braku czasu skupiam się tylko na pozytywach, ale czytam wszystko ;) może odniosę się trochę w następnej notce do Twojej wypowiedzi :) jeśli chodzi o to, żeby ludzie mieli wrażenie ze to zazdrość, to tylko Twoje odczucia, ale masz do nich prawo. Myślisz, że ja o tym nie wiem? ale ok, dzięki...przykro mi, ze od powstania tego bloga żyłam w kłamstwie :D
      No to trudno. Jedni odchodzą przychodzą nowi ;) po za tym poprzez buźkę uśmiechniętą mogę wywnioskować, że chyba sie cieszysz, że odchodzisz :)

      Delete
    2. Żeby nie było wątpliwości na wstępie zaznaczam, że jestem autorką tego komentarza powyżej, komentarza o treści "UPS, NIE TEN POST, MÓJ BŁĄD" i komentarza pod drugą najnowszą notką na Twoim blogu.
      Bardzo mi miło, że specjalnie poświęcisz dla mnie swoją jedną notkę na blogu, ale nie jestem pewna, czy w stu procentach poprawnie rozumujesz i łączysz ze sobą fakty. Otóż gdy napisałam komentarz powyżej, powróciłam na górę, do postu, po czym spostrzegłam, że to nie jest ten post, do którego napisałam ten długi komentarz (swoją drogą nie wiem jak to się dzieje. Może to mi szwankuje laptop, może coś nie tak dzieje się z blogspotem - nie mam pojęcia, ale już drugi raz się stało tak, że miałam wejść w komentarze do jednego postu, a przeniosło mnie na drugi). Od razu, gdy zauważyłam to, że pomyliłam posty, napisałam komentarz mówiący o tym, że pomyliłam posty :)) Ale jeśli dalej chcesz, to możesz odnieść się do mylnej informacji i napisać o tym publicznie, tak jak to już nie raz robiłaś.

      Delete
  7. UPS, NIE TEN POST, MÓJ BŁĄD XD

    ReplyDelete