Witajcie! Niedawno zrozumiałam, że nic nie trwa wiecznie. Wszystko kiedyś się kończy. Nie można mieć kogoś na zawsze, nie można kochać czy przyjaźnić się z kimś bez końca. Wszystko ma swój początek i kres. Trochę to przykre i czuję się z tym naprawdę źle, ale tak niestety jest. Z drugiej zaś strony "(...) coś kończy się żeby coś mogło trwać." Nie można stać w miejscu, trzeba iść do przodu. Zawsze, więc żyję nadzieją, że ten rozdział zakończył się by coś innego się rozpoczęło, coś co uczyni moje życie lepszym. Chciałabym serdecznie podziękować mojemu Gimnazjum, za te krótkie, aczkolwiek 3 cudowne lata. klik Było spokojnie i bezpiecznie. Dziękuję nauczycielom, a przede wszystkim swojej wychowawczyni za pomoc w klasie 3. Dziękuję wszystkim za wszystko jeszcze raz!! Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele wspaniałych chwil na nowej drodze życia. Poniżej przedstawiam początek i koniec naszej świetnej kroniki! Myślę, że jej karty pozwolą nam ni...




"rok po śmierci mojego przyjaciela,"- znowu się zaczynasz powtarzać, a dopiero co wróciłaś.
OdpowiedzUsuń"Nie zależy mi na sławie" śmiechłam.
"Czasami zastanawiam się czy nie usunąć możliwości dodawania komentarzy, bo pisanie "fajny post, zapraszam do siebie" niczego nie wnosi"- Co?! Przecież w taki sam sposób TY reklamujesz się na innych blogach i stronach.
"Nie "jara" mnie moje 30 tysięcy wyświetleń (choć i tak bardzo dziękuję!) "- ponownie śmiechłam. Chyba nie będę tego komentowała nawet.
"Kochani, a czy nie ważniejsze jest robienie tego czego się kocha, nie ważniejsi są czytelnicy...."- Serio? Jak możesz mówić, że kochasz to robić, skoro oprócz ciągłych tych samych tematów, wstawiasz outfity w których nie pokazujesz się na ulicy?
"Ja do żadnej popularności nie dążę, a mówiąc, że w przyszłości chciałabym być znaną artystką, nie mam na myśli bloga."- Zanim coś napiszesz, przeczytaj to przynajmniej 5 razy. Kilka zdań wcześniej napisałaś, że nie zależy Ci na popularności, bla bla bla, a teraz mówisz, że kiedyś chciałabyś być znaną artystką. ZNANA=POPULARNA
Wszyscy dobrze wiedzą, że ten Twój "przyjaciel" to Łukasz. Szkoda, że nagle stał się Twoim "przyjacielem" po śmierci, a za życia nie interesowałaś się nim zbytnio.
OdpowiedzUsuńPrzyjaźń między 14-latką, a 24-latkiem. Beka
OdpowiedzUsuńwspomniałaś u mnie na blogu o wspólnej obserwacji :)
OdpowiedzUsuńja już obserwuje issku.blogspot.com
Ok ja też zaraz odwzajemnię :)
UsuńAle śliczne zdjecia ! takie inne :))
OdpowiedzUsuńBardzo ładna koszula ! <3
Zapraszam http://adtadtadta.blogspot.com/
dziękuję :)
Usuńnajważniejsze, że to,co robisz sprawia Ci przyjemność :)
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądasz :)
Dziękuję :)
UsuńRób to co kochasz Agniesiu - z przyjemnością czytam Twojego bloga i z niecierpliwością czekam na każdy następny wpis - serdecznie pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńDziękuję za bardzo miłe słowa!! :) To wiele dla mnie znaczy :)
UsuńNie przestawaj pisać, bo nieźle ci to idzie. Ludzie potrzebują kogoś kto wesprze ich duchowo swoimi wpisami, a ty widocznie dajesz im motywacje i pozytywną energię :) Same chętnie tutaj wpadamy!
OdpowiedzUsuńhttp://gangetpolska.blogspot.com/
Dziekuje, milo mi ze ktos odwiedza mojego bloga :)
UsuńDziękuję za ciepłe i pełne wsparcia słowa...widziałam, że Ciebie też nie raz krytykowano, ale nie poddawaj się- kiedyś wszyscy będziemy na szczycie ;) - to kwestia czasu.
OdpowiedzUsuń